Przeglądam prognozy na najbliższe dni i cały mój wczorajszy wiosenny nastrój odchodzi w siną dal. Żadnych tam sałatek, skoro nadciąga kolejny już w Płaskim Kraju śnieg (specjalnie w to zresztą nie wierzę, bez przesady). Żadnych tam grillów i lekkich jarzynowych zupek, skoro powracają mrozy, jak na tutejsze warunki arktyczne. Wracamy do treściwych zup i bigosów, do rozgrzewających gulaszów i deserów na ciepło. Czytelniczka z Węgier przypomniała mi o znakomitej zupie naszych Bratanków - rzeczywiście nic tak nie rozgrzewa, jak dobrze przyprawiona zupa gulaszowa z papryką i zacierką. A na deser - coś z zupełnie innej strony Europy, czyli smażone mleko galicyjskie (odsmażany budyń). A potem niech nadciąga zima!
Jedna z moich ulubionych zup - nie za gęsta, dobrze przyprawiona węgierską papryką i czosnkiem, z mięskiem i warzywami... Dobrze mieć takich bratanków...
Przepis na Węgierska zupa gulaszowa >>
Pyszne małe kluseczki o jędrnej konsystencji. Gotujemy je w zupie lub mleku. Uwaga! dzieci zazwyczaj bardzo je lubią.
Przepis na Zacierka >>
Klasyczne słodkie danie z Galicji. Nigdy go nie robiłam, ale wygląda niezwykle interesująco i mam nadzieję, że ktoś spróbuje i podzieli się z nami doświadczeniem.
Przepis na Smażone mleko z Galicji >>
| « | Luty 2010 | » | ||||
| Pon | Wt | Śr | Czw | Pią | Sob | Nie |
| 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 |
| 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 |
| 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 |
| 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 |